RSS
 

Historyjki z wróżbą w tle

27 maj
Ile razy mówi się o tym, że niektórym kart się nie kładzie.. No dobra – mówiło się. Wróżby przez internet to trochę inna bajka, bo z wyczuciem człowieka na odległość bywa ciężko. Co ja będę wciskać, że mowa ciała czy inne techniki pomagające ocenić człowieka ( oj tak – ocenić ) nie są stosowane przez wróżki. Jest tylko pewien drobny szczegół, dotyczący tej oceny. Dla jednych, zachowanie klienta pomaga „wróżyć”,  dla innych pomaga przerwać słowotok. Nie można powiedzieć za dużo – każdy z nas ma sprawy, które musi przeżyć w odpowiedni sposób.
*
*
*
Rzecz działa się 40 lat temu. Młoda dziewczyna, która dzięki naprawdę olbrzymiemu pragnieniu wiedzy, samozaparciu, samodyscyplinie i „wszelkiej innej pomocy” z małej wsi, wyrwała się do miasta. Tak, studia. Tam właśnie w wielkim mieście pod wpływem koleżanek udała się do wróżki. Ta zaś powiedziała jej, że jej dobra passa trwa, a to co do tej pory osiągnęła, nie jest nawet namiastką sukcesu jaki ją czeka. To, co w życiu najlepsze, spotka ją poza granicami kraju. Nie uwierzyła, ale do czasu. Propozycja kontynuacji nauki poza granicami kraju spadła na nią jak grom z jasnego nieba, ale prócz oczywistej radości z tą informacją pojawiła się ślepa wiara we wróżbę..
Poza granicami dziewczyna nie tylko odnosiła sukcesy na polu naukowym, ale i towarzyskim. Skutki? W niecałe dwa lata pojawił się nie tylko książę z bajki, ale i owoc pięknej miłości. Najpierw książę powiedział, że jego rodzina nigdy nie przetrawi mezaliansu. Ciąża nie byłą powodem do dumy w tamtych czasach, nie tylko dla skromnych bogobojnych ludzi jakimi byli rodzice. Dziewczyna wciąż jednak wierzyła we wróżbę i nie dopuszczała do siebie myśli o porażce – przecież musiało się ułożyć, problemy miały same się rozwiązywać. Tak, problem ciąży również rozwiązał się sam, dziecko zmarło przy porodzie. Zaczynała znów z czystą kartą…  Nie byłą bezduszna, swoje wypłakała, ale szła dalej.. Zaczęła od nowa, pojawił się nowy facet. Ślub, pieniądze .. Bajka ? Gdzie tam. Rozwód przeszedł bez większych emocji ..
Wiele osób, w tym ta o której piszę, załamałoby się. W domu była spalona - ośmieszyła rodziców dwukrotnie, na tle koleżanek wyglądała jak .. Przypominano jej o tym mało subtelnie, ale przecież jej życie nie miało toczyć się na wsi. Wróciła na stałe do kraju i tam zaczęła zbierać plony zasiane wcześniej. Praca zmieniła się w pieniądze, pieniądze = przyjaciele. życie było piękne. Nawet w chwili kiedy zachorowała najpierw matka, a potem ojciec. Stać ją było na zapewnienie im opieki.
Samotność i rodzaj zawiści sprawiły, że kontakty z rodziną dla każdego innego uchodziłyby za zwykły biznes. Dla niej były sposobem na władzę. Straciła umiejętność oceny rzeczywistości, żyła tak, jak uważała za stosowne.
Dziś jest w niej wiele żalu. Towarzysze z bankietów bawią wnuki, dzieci rodzeństwa mają swoje życie. Jej zostały pieniądze, dzięki którym czas od czasu przypomina sobie o niej rodzina i znajomi. To dzięki nim, zapraszają ją na święta budując iluzję normalności – w końcu czasem potrzebna jest pożyczka.
*
*
*
Jest dokładnie tak, jak powiedziała wróżka. Jest bogata, otoczona jest ludźmi którzy nie sprzeciwiają się jej decyzjom i „chętnie pomagają”. Tylko, czy aby na pewno wróżba sprawdziła się tak, jak wyobrażała to sobie 40 lat temu ?
 

Ha, ha, a jednak jestem… :) :) :) – ja też jestem !

20 maj

 

„karty na tydzień – już są – jak coś „niejasne” – komentarze, ale paradon, czeka mnie dość bogaty tydzień więc odpowiedzi mogą być z poślizgiem czasowym !

 

Witam, witam, witam… Wspaniałe Grono !

Od czwartku znów jestem w domku, ale przyznam się szczerze, że moja świadomość nie do końca ze mną wróciła. Włóczy się gdzieś po kwiecistych łąkach, pływa po lazurowych morzach … – krótko mówiąc przesypiam 18 h na dobę (podobno, dopóki organizm nie przywyknie do tych leków które dostałam tak ma prawo być). Resztę czasu poświęcam zaniedbanej ostatnio przeze mnie Rodzince a szczególnie … no tak, zaraz się rozkleję :)

Uświadomiłam sobie, że tak właściwie osiągnęłam co chciałam tj udało się utrzymać Społeczność strony Cecylki Wielgoradesz ! Jej tak bardzo na tej stronie zależało, tak ją kochała… nie miała przy sobie bliskich i Wy byliście jej celem i powodem  do życia… No i stronka kwitnie, nie ukrywam, że sądzę, że kwitnie piękniej niż za czasów…  To oczywiste, że to zasługa mM czyli Naszej Moderatorki Magdy która tak wspaniale przejęła wróżebną ( i nie tylko) pałeczkę, za co niniejszym Jej Przeogromnie dziękuję  ! :)   Dzięki temu jestem naprawdę spokojna o losy tego blogu… :)

Z innej beczki  -    czuję się z deka oszukana ( to żart oczywiście ) – nie było złotego światła, świetlistego tunelu itp itd… Zrobiło mi się czarno w oczach i zdążyłam pomyśleć : ” Straciłam wzrok???” – i już… po paru godzinach świadomość wróciła na stosownym oddziale w otoczeniu stosownego sprzętu i Najwłaściwszych (w tej sytuacji) ludzi :) :) :) . W związku ze związkiem, po raz enty podkreślam: nie liczmy na przyszłe nagrody, nie bójmy się przyszłych kar  czyli ŻYJMY TU I TERAZ  w 100%. Cieszmy się tym co mamy bo zawsze można to stracić i dopiero wtedy zrozumieć jak wiele się miało. Dawajmy siebie gdzie się da bo tylko to po nas zostanie – pamięć w sercach innych – skoro nie jesteś super bogaczem i nie wybudujesz czegoś tam pięknego dla świata to tylko budowa wspomnień w ludzkich serduchach pozostaje :)

Ech, no fajno, w patetyczny ton chyba wpadam ale to RZECZYWISTOŚĆ ;)

Kochani, liczę na to, że za jakiś czas wrócę grzecznie do swoich obowiązków a na razie bądźcie grzeczni dla mM, pomagajcie Jej jak tylko można ( np pisząc komentarze)… a może ktoś skrobnie jakiś „artykulik” dla ciekawskich albo „wsadzi kijek w mrowisko” ? Liczę na to, że się będzie działo… :) :) :)

Dziękuję za wszystko… i w konsekwencji za to, że Jesteście :) :) :)   Pozdrawiam Najserdeczniej

Grażyna vel babayaga13

 

Maj w czterech kolorach – jak fajnie mieć karmę

18 maj

Tak jakoś nasunęło mi się po wymianie korespondencji z osobami uzupełniającymi plac zabaw dzieciakom ..

 

Jak to się stało, że między karmą, a „jarzmo, pręgież itp”  stanął znak równości ? Ludzie, kiedy i dlaczemu nikt mi nie powiedział :(

Dla tych, którzy lubią numerologię, słowo to jest dośc proste, oczywiste, pomocne. Poważnie. Nie ma ono wydźwięku negatywnego. Karma? Zwykła lekcja, coś, na czym TO życie będzie się skupiało najbardziej. I tyle.  Chociaż nie – lepiej. Wiedząc, znając swoją karmę, możemy być szczęśliwsi.

I to wcale nie dlatego, że wiedząc o tym, że nie mamy szans na fortunę przestaniemy do niej dążyć czy zaakceptujemy ubóstwo i spoczniemy na laurach. Nie na tym to wszystko polega.

Jesteśmy zrzucani na ten świat jako czysta karta. Nasza rodzina, ludzie których potykamy, wszystko co się dzieje dookoła zostawia na tej karcie rysy. I sory, ale niech mi nikt nie mówi, że karma przekreśla szanse na szczęśliwe życie rodzinne. Dlaczego tylu ludzi jest nieszczęśliwych z powodu karmy? Banalnie proste, ale na przejaskrawionym przykładzie:

Co powinno być celem współczesnej kobiety? Piękne ciało. Czyli, kobieta piękna to kobieta szczupła, taka z okładki. Jak ma się to do karmy ? Ano, idąc tym tokiem myślenia, żadna kobieta z nadprogramowymi kilogramami, nie może być szczęśliwa. Bełkot? Pewnie i to jaki. Czy to, że nie mamy figury modelki/modela oznacza, że nie będziemy szczęśliwe? Czy póki nie schudniemy, grozi nam samotność i całkowite wykluczenie społeczne ? Nie. To, czy będziemy szczęśliwi, zależy od tego, co mamy w głowie. Jeśli zrozumiemy, że do szczęścia nie potrzebna nam figury modelki, a ważniejsze jest to, żebyśmy mimo „defektu” żyli – po prostu, najzwyczajniej w świecie – chodzili do pracy, spotykali się ze znajomymi – będzie ok. Tak samo jest z karmą. To nie jarzmo – to ten element życia, który nie powinien być priorytetem, ale bardzo często Ci, którzy nas otaczają wmawiają nam, że jest zupełnie inaczej. Ta kobieta z przykładu, była szczęśliwa, póki ktoś nie powiedział jej, że nie może być szczęśliwa ważąc więcej niż 55 kg. I naprawdę, życzę wszystkim, żeby znaleźli w sobie siłę, by w momencie kiedy ktokolwiek zacznie wmawiać im, że nie są szczęśliwi, bo nie mają „tego, siego tamtego” nie przyklaskiwali, tylko zapytali siebie, czy aby naprawdę jest im źle.

Owszem, na pewnym etapie życia, kiedy jesteśmy jeszcze kartką na której jest dużo wolnego miejsca i przestrzeń zapewniają inni, brak pieniędzy czy „czy znajomych” może nas boleć. Jednak w miarę upływu czasu, kiedy na kartce coraz trudniej jest się wcisnąć kolejnej osobie trzeciej, przychodzi czas na czytanie tego co zostało na nią naniesione. I wyciąganie wniosków. I jeśli uważnie przeanalizujemy to, co przeżyliśmy do tego etapu, zadamy sobie kilka pytań, a szczególnie: czego ja tak naprawdę chcę. JA ? Co sprawia mi przyjemność, ale tak naprawdę, bo często to co czujemy jest różne od tego co mówimy znajomym. Do tego momentu Karma będzie nam przeszkadzać. Kiedy już TO zrozumiemy, przestanie.

a co do placu zabaw z notki niżej – moja oferta jest ważna do 27 maja. Jutro istota, około 20. No i mG pozdrawia :)

 

mM

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Maj w czterech kolorach

01 maj

ok, za duży tłok mi się tu robi, i generalnie ..  aj tak jakoś mi ten horoskop nie wygląda na stronie głównej, więc – teraz jestem w zakładce MM, a dla przypomnienia:

 

Lublin dn.12.04.2012r.

Grupa projektowa z Kolegium Pracowników Służb Społecznych w Lublinie
pod kierunkiem mgr Magdaleny Skoczylas zwraca się z prośbą o pomoc w realizacji projektu socjalnego pt.”Uśmiech dzieciom” skierowanego do dzieci z Wielofunkcyjnej Placówki Opiekuńczo –Wychowawczej w Kijanach.

Planujemy wyposażyć plac zabaw w brakujące elementy takie jak: karuzela krzyżowa, huśtawka ważka, sprężynowiec dinozaur dla dzieci z w/w Placówki.

Zwracamy się z prośbą o wsparcie finansowe naszego projektu.
Dzięki Państwa wsparciu będziemy mogli zrealizować nasz projekt, który umili pobyt dzieciom w tej placówce, a także wesprze kadrę pracującą w działaniach wychowawczych. Pomoc w formie pieniężnej prosimy przesyłać na konto KPSS w Lublinie
nr konta 02 1240 2382 1111 0010 3720 1307 z dopiskiem „Uśmiech dzieciom”.

Mamy nadzieję, że przyczynicie się Państwo do realizacji naszego przedsięwzięcia
i wspólnie podarujemy dzieciom uśmiech, bowiem nic tak nie cieszy jak radość dziecka!

 

Od siebie dodam tylko, że ci z Państwa, którzy chcą w zamian za wsparcie akcji ( a czas na to mamy do końca maja ) otrzymać horoskop na najbliższe 12 miesięcy ( i tu również zaznaczam – z kart klasycznych i w moim stylu ) mogą przesłać dowód wpłaty na adres klipter@op.pl ( bez danych osobowych – wystarczy imię, a pytania mile widziane, tak jak wskazówka w stylu – jestem w związku ! ) – jeśli ktoś ma lepszy pomysł na identyfikację wspierających – wszelkie sugestie mile widziane! „Promocja” trwa od dziś do 27 maja, a na wykonanie wróżby potrzebuję 24 godzin.

 


 
Komentarze (40)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

info

30 kwi

Mili Państwo, dobra wiadomość jest taka, że jest lepiej, ale nie na tyle lepiej, żeby liczyć na horoskop przez najbliższe 3-4 tygodnie. MG jest w szpitalu od kilku dni, dopiero dzisiaj przeniesiono ją na „zwykłą” salę, ale do wypisu jeszcze troszkę ..

Ja swoim starym zwyczajem nie będę wdawała się w szczegóły. Powód jest podobny do tego, przez który już wcześniej była hospitalizowana więc .. Tyle ode mnie.

 
Komentarze (11)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 
  • RSS